W dniu naszego święta

Myślałam długo o tym, co mogłabym napisać w Dniu Kobiet, tak żeby nie zabrzmiało to jak manifest feministyczny, w którym tylko narzekałabym na los dzisiejszych kobiet, ani żeby nie był to patetyczny hymn pochwalny kobiecej doli (mimo że na taki jak najbardziej zasługujemy). Od razu zaznaczę, że nie mam nic do feministek. Właściwie to sama […]

Lutowe refleksje

Kolejny miesiąc mija w zawrotnym tempie. Trochę mi szkoda lutego, bo zupełnie stracił swą autonomię, stając się w odczuciu wielu tylko przedłużeniem stycznia. Nikt go jakoś nie dostrzega. No może jeszcze o walentynkach coś się mówi, a potem to już słabiutko. Każdy już myśli tylko o wiośnie, wzdycha i odlicza dni do jej początku. Zupełnie […]