Lektury nadobowiązkowe #3, „Ciemno, prawie noc” J. Bator

Pisałam niedawno o tym, że bardziej od popularnych książek ostatnich sezonów, wolę sięgać po te, które już mam, i które cierpliwie czekają na swój renesans po wielu latach zalegania w domowej biblioteczce. Odwiedzając w kwietniu dom rodzinny, wzięłam ze sobą kilka takich okazów, ale dopiero teraz zorientowałam się, że prawie wszystkie dotyczą wojny, okupacji i […]