Być jak Rocky Balboa

Z racji tego, że ostatnie dni były dość ciężkim powrotem do rzeczywistości po prawie dwutygodniowym urlopie w Polsce, potrzebowałam niewymagającej rozrywki, która odciągnęłaby moje myśli od tęsknoty za domem i nawałem obowiązków w pracy. W tych okolicznościach padło na trzecią część Rocky’ego. Ok, zgodzę się, że film mało ambitny, ale nie da się ukryć, że […]

W dniu naszego święta

Myślałam długo o tym, co mogłabym napisać w Dniu Kobiet, tak żeby nie zabrzmiało to jak manifest feministyczny, w którym tylko narzekałabym na los dzisiejszych kobiet, ani żeby nie był to patetyczny hymn pochwalny kobiecej doli (mimo że na taki jak najbardziej zasługujemy). Od razu zaznaczę, że nie mam nic do feministek. Właściwie to sama […]

Lutowe refleksje

Kolejny miesiąc mija w zawrotnym tempie. Trochę mi szkoda lutego, bo zupełnie stracił swą autonomię, stając się w odczuciu wielu tylko przedłużeniem stycznia. Nikt go jakoś nie dostrzega. No może jeszcze o walentynkach coś się mówi, a potem to już słabiutko. Każdy już myśli tylko o wiośnie, wzdycha i odlicza dni do jej początku. Zupełnie […]

Styczniowe smutki i przemyślenia

Styczeń minął w zawrotnym tempie i z przykrością stwierdzam, że niewiele zostało mi z pozytywnego nastawienia, z którym witałam Nowy Rok. Nadmiar obowiązków w pracy skutecznie odciągnął mnie od większości zajęć, które sprawiają mi przyjemność. Każdy dzień był do siebie tak podobny, że myliły mi się dni tygodnia, a po powrocie do domu marzyłam tylko […]