Lutowe refleksje

Kolejny miesiąc mija w zawrotnym tempie. Trochę mi szkoda lutego, bo zupełnie stracił swą autonomię, stając się w odczuciu wielu tylko przedłużeniem stycznia. Nikt go jakoś nie dostrzega. No może jeszcze o walentynkach coś się mówi, a potem to już słabiutko. Każdy już myśli tylko o wiośnie, wzdycha i odlicza dni do jej początku. Zupełnie […]

Witaj świecie!

No dobrze. Po dość sentymentalnym pierwszym poście, wypadałoby przejść w końcu do konkretów i wyjaśnić powody mojej obecności tutaj. Nie będę ukrywać, że pisanie bloga było jednym z moich zeszłorocznych postanowień, do którego (co widać po dacie pierwszego wpisu) przymierzałam się bardzo długo. Głównie dlatego, że brakowało mi odwagi. Myślałam sobie, że się do tego […]