Nadmiar wyobraźni szkodzi czyli przemyślenia po drugiej serii „Anne with an E”

Anne with an E

Pamiętam  jakie poruszenie wzbudziła pierwsza seria „Anne with an E”, którą prawie rok temu wyemitował Netflix. Ogólnie nie jestem wielką fanką seriali, ale po przeczytaniu kilku skrajnych recenzji na temat tego konkretnego, chciałam na własnej skórze przekonać się, o co tyle szumu. Będąc nastoletnią dziewczynką, przeżyłam dość intensywny okres fascynacji Anią Shirley i wciąż mam […]

Praca w Niemczech – gdzie szukać ofert pracy?

praca-w-niemczech-gdzie-szukac-ofert

W lipcu minął równy rok, odkąd zaczęłam swoją pierwszą, poważną pracę w Niemczech. Wciąż pamiętam ile nerwów i stresu kosztowało mnie jej znalezienie. Wynikało to głównie z tego, że nie miałam zbyt wielkiego pojęcia o tym, jak się za to zabrać. Nie znałam też nikogo, kto byłby w podobnej sytuacji  i mógł podzielić się ze mną swoim […]

Lektury nadobowiązkowe #4, maj i czerwiec

Luk-triumfalny-erich-maria-remarque

Początek lipca przyniósł mi małe czytelnicze rozczarowanie. Przez ostatnie dwa miesiące starałam się czytać jak najwięcej i nie rozstawałam się z czytnikiem. Chciałam wykorzystać każdy nadarzający się moment na lekturę i przekroczyć w końcu moją miesięczną średnią, czyli dwie przeciętnej grubości książki. Tak więc czytałam w kolejce do lekarza, czekając na mojego męża, aż wyjdzie […]

Wspomnienia z Pragi

Maj obrodził w tym roku długimi weekendami. Tutaj w Niemczech było ich aż cztery, a więc mnóstwo okazji do wyjazdów. W takich sytuacjach żałuję, że nie jesteśmy bardziej zorganizowani, bo dość późno dotarło do nas, że przy kliku dodatkowych dniach urlopu mogliśmy pozwolić sobie na jakiś dalszy wypad. Kiedy już zdecydowaliśmy o wyjeździe, okazało się, […]

Lektury nadobowiązkowe #3, „Ciemno, prawie noc” J. Bator

Pisałam niedawno o tym, że bardziej od popularnych książek ostatnich sezonów, wolę sięgać po te, które już mam, i które cierpliwie czekają na swój renesans po wielu latach zalegania w domowej biblioteczce. Odwiedzając w kwietniu dom rodzinny, wzięłam ze sobą kilka takich okazów, ale dopiero teraz zorientowałam się, że prawie wszystkie dotyczą wojny, okupacji i […]

Lektury nadobowiązkowe #2, czyli „Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka

Wybierając książki do czytania, rzadko kiedy decyduję się na nowości wydawnicze. O wiele chętniej sięgam po pozycje z domowych zbiorów, które kiedyś należały do moich dziadków, prawdziwych bibliofilii. Tym sposobem nie raz w moich rękach znalazła się literacka perełka, o której w innych okolicznościach pewnie nie miałabym pojęcia. Tak było m.in. z „Pięć lat kacetu” […]

Być jak Rocky Balboa

Z racji tego, że ostatnie dni były dość ciężkim powrotem do rzeczywistości po prawie dwutygodniowym urlopie w Polsce, potrzebowałam niewymagającej rozrywki, która odciągnęłaby moje myśli od tęsknoty za domem i nawałem obowiązków w pracy. W tych okolicznościach padło na trzecią część Rocky’ego. Ok, zgodzę się, że film mało ambitny, ale nie da się ukryć, że […]

Nie taka straszna emigracja, jak ją malują

Od ponad roku zasilam dość liczne grono polskich emigrantów w Niemczech i muszę przyznać, że rzeczywistość okazała się bardziej znośna od tego, co sobie na ten temat wyobrażałam.  Odkąd pamiętam, emigracja kojarzyła mi się z czymś smutnym, a sam emigrant z osobą zasługującą na współczucie, ze względu na swoje tułacze życie poza ojczyzną. Zawsze słyszałam […]